niedziela, 20 maja 2012

wracam!

Siemanko!
Dziś o 6.00 rano wróciłam z wycieczki. I mogę z całą pewnością stwierdzić, że była to najlepsza wycieczka na jakąkolwiek pojechałam. Niezapomniane momenty, przeżycia, które na dłuuugo zostaną w mojej pamięci. Kiedy weszłam do domu poczułam się trochę inaczej. To zapewne z powodu tego, że mnie tu długo nie było. Poszłam się wykąpać i spać. Wstałam o 14.00 zjadłam zupę, rozdałam upominki rodzinie i znów powędrowałam spać. Obudziłam się o 17.00 i teraz siedzę tu. Zdjęć mam masę. Monika, Martyna i Julia poprosiły mnie żebym je przerzuciła na pendrive. Zrobię to jak będę miała chwilę. Na bloga też parę dodam. Szkoda, że już wszystko minęło. Kiedy dojeżdżaliśmy do Tomaszowa czułam lekki żal i smutek. Ale taka kolej rzeczy. Coś się kończy, a coś zaczyna!




2 komentarze:

Każdy komentarz czytam i na każdy odpowiadam. Za wszystkie wpisy bardzo dziękuję :).

Osoby, które czytają